-Wszystko w porządku ?
-Tak mamuś.
Kiedy drzwi od mojego pokoju zamknęły się spojrzałam na uśmiechniętą twarz Miśka. Nie wiem dlaczego ale odwzajemniłam ten uśmiech.
-Czego się tak przestraszyłaś.
-Leżałam na tobie, kurwa leżałam na tobie jak to brzmi.
-Haha ale mi to w żadnym wypadku nie przeszkadzało.
-A jednak.
Powoli wstałam z ziemi i usiadłam na łóżku koło Kubiaka, ten natychmiast przyciągnął mnie do siebie i mocno przytulił. Było miło ale trzeba to jakoś na spokojnie wyjaśnić.
-Co powiesz na kolacje na mieście ?
-Chętnie.
-Wiesz musimy sobie co nieco wyjaśnić.
-Poważna rozmowa się szykuje ?
-Można tak powiedzieć.
Dałam mu lekkiego buziaka w usta zabrałam rzeczy z walizki i ruszyłam w stronę łazienki.
Włosy związałam w kucyka zrobiłam lekki makijaż i się ubrałam:
Po śniadaniu z rodzicami, pojechaliśmy z siatkarzem na zakupy. Po drodze wstąpiliśmy jeszcze pod blok Bartmana, u którego w mieszkaniu Misiek zostawił torbę z ciuchami. Po zgarnięciu jej zajechaliśmy pod centrum handlowe. Plan wyglądał następująco pierwsze ciuchy później jedzenie. Kupiłam kilka podkoszulków, dżinsowe spodenki z wysokim stanem i bieliznę,którą pomógł mi wybrać najbardziej zainteresowany tym pomysłem Kubiak. Po zakupie wszystkich produktów z lity mamy wróciliśmy do domu obładowani po same uszy. Obiad, nie obył się bez wypytywania Michała który z niezwykłą cierpliwością i uśmiechem odpowiadał na każde zadane pytanie. Resztę dnia spędziliśmy na leniuchowaniu w ogrodzie. Pod wieczór zaczęliśmy się przygotowywać do wyjścia. Michał pierwszy zajął łazienkę bo ja jeszcze nie mogłam się zdecydować co ubrać. Kiedy wyszedł miał na sobie czarne spodnie i biały t-T-shirt. Włosy lekko postawione na żelu dodawały mu męskości.Wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam i lekko zakręciłam włosy, zrobiłam sobie lekki makijaż i się ubrałam:
-Pięknie wyglądasz.Gdzie idziemy ?
-Dziękuje. Do mojej ulubionej restauracji.
Michał pocałował mnie i poszliśmy w stronę auta.

