-Ciebie.
No i mnie zatkało, ja Majka nie wiem co powiedzieć, dziewczynę którą nie da rady zaskoczyć właśnie została kompletnie zszokowana. Stałam tak z otwartą do połowy buzią.
-No co się tak patrzysz ?
-A tak na serio powiedź mi czego chcesz i się wynoś ?
-No mówię ciebie.
Można było się spodziewać tylko ja nie wiem co on chce przez
to osiągnąć. Założył się czy co.
-Boż jaki ty jesteś okropny.
-Wiem.
Podszedł do mnie i po raz kolejny pocałował. Ja się wgl zastanawiam
dlaczego ja mu na to pozwalam. Ale przy nim moja silna wola się wyłącza. Tym
razem nie żadne z nas a moja mama nam przerwała.
-Przepraszam nie chciałam przeszkadzać.
-Nie mamuś nic się nie stało. To nic nie znaczyło.
-Właśnie widziałam. Ale mniejsza z tym. Przyszłam wam
powiedzieć jedynie dobranoc.
-A Michał gdzie będzie spał ?
-Kochani. Czy wy myślicie że my nie wiemy ze sypiacie razem.
-Ale mamo.
Nie dane mi było dokończyć bo mama wyszła z pokoju. W tym momencie postanowiłam że już nigdy nie dam zbliżyć się do mnie Kubiakowi. Już mu
nie ulęgnę.
Myśl ta była w mojej głowie krócej niż 10 s bo Michał wrócił
do całowania mnie. Kurna....Jak ja lubię go całować.5..4..3..2..1..0
-Przestań.
Cóż za odwaga panno Maju normalnie sama się nie poznaje.
-Nie podoba się.?
-Podoba ale.
No i czemu ja się nie potrafię w język ugryźć
-Chciałam powiedzieć nie nie podoba mi się.
-Pierwsze słowo do dziennika drugie słowo do śmietnika.
-Zamknij się. Idę się umyć a ty wymyśl gdzie będziesz spał?
-Jak mniemam na łóżku kochanie.
-Żadne kochanie. i na łóżku spać nie będziesz bo ja tam
śpię.
-No i co w związku z tym?
-Chciałbyś.
-Nawet nie wiesz jak bardzo.
-Idiota.
Wzięłam swoją piżamkę i poszłam do Łazęki. Po 15 min
prysznicu wróciłam do pokoju. Dałam ręcznik Michałowi i położyłam się w łóżku. Leżałam
i rozmyślałam nad tym co ja kurna właściwie wyczyniam.
Niby nie jestem gotowa na nowy związek a całuje się z
nieznajomym facetem, no dobra może nie zupełnie nieznajomym ale. Po 20 min do
pokoju wszedł Kubiak jedynie w bokserkach i w z tym swoim uśmiechem.
Miał taki ładny brzuch ze ojej *-*.Oczywiście zauważył ze się gapie i szeroko się do mnie uśmiechnął. To uświadomiło mnie że robię z
siebie idiotkę, spuściłam głowę i lekko się zaczerwieniłam.
-Oh ktoś tu się speszył.
-O czym ty mówisz ?
-Nic nic. Czemu nie śpisz ?
-Zasnąć nie mogę.
-Już do ciebie idę.
-Nawet nie próbuj.
Nim zdarzyłam cokolwiek zrobić on już leżał koło mnie,
a że moje łóżko nie jest aż tak duże leżeliśmy bardzo blisko siebie wręcz
przytuleni. Jak dało się zauważyć tylko mi to przeszkadzało. Chociaż w sumie
nie wiem czy aż tak bardzo no ale. Przez jakieś 5 min leżeliśmy tak w ciszy co było dość dziwne bo obydwoje jesteśmy gadułami i potrafimy nadawać 24h. Było mi strasznie niewygodnie, więc zaczęłam się kręcić no co ? moje łóżko !!!
Po 189 pozycjach już nie wiedziałam jak się ułożyć.
-Służę ramieniem.
-Pff no na pewno.
Ledwo skończyłam wypowiadać te słowa Kubi przyciągnął mnie do siebie tak że głowę miałam na jego klatce piersiowej a on obejmował mnie ramieniem. Nie powiem było mi całkiem wygodnie. Jednak trzeba trzymać pozory więc próbowałam się wydostać, jego uścisk okazał się zbyt silny abym mogła wykonać jakikolwiek manewr.
-Naprawdę mi na tobie zależy.
Powiedział i jeszcze bardziej mnie do siebie przytulił. Nie pozostało mi nic innego jak wtulenie się w jego umięśnioną klatkę i zaśnięcie.
..............................
I jest kolejny. Powoli nadrabiam to moje zapominalstwo. Na szczęście czuję się już lepiej, więc będę dodawać normalnie. Jednak babcine sposoby robią swoje. Nie wiedziałam że kiedykolwiek będę tak dumna z któregoś Polskiego piłkarza a jednak. Lewy <3 You are the best fuck Ronaldo
Jull xoxo zachęcam do komentowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz