2 TYGODNIE PÓŹNIEJ
Całe dwa tygodnie Iza spędziła u mnie. Byłyśmy na
policji, Marcina zamknęli i niedługo ma się odbyć ostatnia rozprawa. Mam
nadzieje że wymierzą temu draniowi najwyższą kare za próbę gwałtu. Dzisiaj jedziemy do Spały na co roczny bal siatkarzy. Zostaniemy tam 4 dni więc
każda ma „małą” walizkę pełną ubrań. Ja ubrana tak:
A Iza tak:
No co ? Lubimy się stroić. Ruszyłyśmy do Spały. Po jakiś 5 h
byłyśmy już pod budynkiem. Wykończone bo wykończone ale i szczęśliwe że w końcu dojechałyśmy szczególnie ja bo już Izy słuchać nie mogłam.No i na szczęście jechałam w klapkach bo gdyby nie to to nie wiem czy byśmy dojechały. Wkoło było dużo aut. Z jednego z nich właśnie
wyszedł Michał Winiarski i Mariusz Wlazły z żonami. Kiedy je zobaczyłyśmy od
razu nam ulżyło że nie tylko my na szpilkach. Wysiadłyśmy z auta i kiedy
chciałyśmy jakoś zatachać nasze torby do ośrodka. Podeszło do nas dwóch
wysokich mężczyzn, od razu ich poznałam.
-Witam panów.
-Cześć. Pomóc ?
-Z nieba nam spaliście. Tak w ogóle to Majka jestem.
-Zbyszek.
Mężczyzna podał mi dłoń z wielkim uśmiechem. W tym Momocie wydarła
się Iza która szukała coś w samochodzie.
-Majka nie chce mi się tachać torby weź jakiś mięśniaków
załatw ?
-Ale że jak ? Kogo ?
- Użyj swojego uroku i poproś jakiegoś siatkarza pełno ich
tu.
-Uroku. No dobra nie skomentuje. Ale już mam pomocników na oku.
-Taa kogo.
-Takich dwóch miłych panów.
-A przystojni?
Zbyszek chciał coś powiedzieć ale dałam mu palec na usta na
znak żeby nic nie mówił. Chłopcy niezły zaciesz mieli.
-Pytam się czy przystojni?
-Zbigniew Bartman oraz Michał Kubiak
-Ujdą w tłumie. Haha
Popatrzyłam na chłopaków ich miny bezcenne obydwoje miny w stylu Foch Forever , jak ich zobaczyłam to już nie wytrzymałam i wybuchłam głośnym
śmiechem.
-Z czego tak śmiejesz ?
-Chodź tu to zobaczysz.
-Idę
Iza wyszła z auta i podeszła do nas do tyłu, od razu spiekła
buraka i zrobiła Face Palm.
-Majka powiedz że oni tego nie słyszeli.
-Niestety moja droga, cały czas tu stali.
-Nie żyjesz.
-Cześć wam Iza jestem
-Michał
-Zbyszek
-Ujdą w tłumie serio ??
-Nie no bo..
Moja przyjaciółka po raz kolejny spiekła buraka na co ja i
siatkarze wybuchnęliśmy śmiechem .
-No nie ładnie się tak śmiać z niewinnej istoty. Chodźcie
już no.
Michał wziął moją walizkę a Zbyszek Izy . Weszliśmy do holu
na recepcji otrzymaliśmy klucze do swoich pokoi i ruszyliśmy do góry.
-Dziękujemy Pannom gdyby nie wy to byśmy dwa dni z tymi walizkami tu szły.
-Matko boska czy wy tam kamienie macie?
-Same najpotrzebniejsze rzeczy Michale. Widzę że z formą nie najlepiej.
-Hahaha bardzo śmieszne. Następny, razem ci nie pomogę.
-Oj no nie fochaj się.
-No dobrze pomogę ale jeśli usłyszę jakąś uwagę dotyczącą moich wspaniałych mięśni to..
-To co ?
-Się zastanowię.
-Michał ty nigdy dobry w myśleniu nie byłeś.
-Zbyszek.
-No co prawdę mówię.
-Dobra panowie do zobaczenia na kolacji.
-No pa. Przyjdziemy po was.
-No dobra tak koło 19?
-Dobra.
Weszłyśmy do pokoju, poszłam do toalety załatwić swoje sprawy gdy znalazłam się w pokoju Iza już buszowała.
-Izz co ty robisz jak bym mogła wiedzieć ?
-Szukam.
-Ale czego ?
-Gniazdka.
-Po co?
-Telefon mi się rozładował.
Wskazałam gniazdko mojej nie rozgarniętej przyjaciółce i
otworzyłam walizkę.
-Izz nie wiem co ubrać.
-Boże dlaczego ja ?
-Ejj.
...................
Sorki że teraz ale w niedziele mój jakże super nowoczesny "laptok" szwankował.
Rozdział no nie wiem taki sobie ale na nic więcej nie było mnie stań sorkss.:P
Kolejny w środę przynajmniej tak zakładam bo nie wiem co odwali temu złomowi.Trzeba pozytywnie myśleć. Jak na razie się dopiero rozkręcam więc pliss n i e opuszczajcie mnie. Komentarze mile widziane.
SOVIA SOVIA SOVIA<3 Teraz mecze w twierdzy trzymamy kciuki. No i za JSW też oczywiście.
Miłego czytania Jull xoxo


Świetny rozdział :) I podobają mi się te stroje. Spokojnie początki zawsze są ciężkie, ale dasz radę :)
OdpowiedzUsuńTak mocno trzymamy kciuki za Resovię i za JW :)